„Starość to cela śmierci”
a potem to „nic”
kłamstwo
pojedynczego
przez
poniechanie
fałsz; bowiem
bez względu na stan duszy starca
lękliwej słabnącej, i owszem, staje się dla tych
co piszą u końca prozy swoje czy stance (Nolte) nad-
promiennie jasne: j e s t
wręcz
dotykalna w milczeniu wiersza, choćby i krzyczał,
t a j e m n i c a; złożona w nim jakby; ta
Ding an sich w innym wszelako niż
u Kanta ujęciu (znaczeniu) Coś, bez czego dążenie
ruch słowa nie miał nie ma i nie będzie miał sensu. A
waży
świadectwo dwóch, trzech chociażby
nad tekstem, kiedy go piszą
w pełni czasu swojego.