Martwa natura z łodzią
Łódź wyrzucona na piasek w oparzyskach piołunu od łąk uschnięta Deska od deski w czerni odchodząca U spodu muszla skamieniała w ciszy po wyłuskanym nasieniu morza Cień: ów polip śnięty w chmurze atramentu Wyżej – stoją motyle na horyzoncie Żeglarz z oberwanymi skrzydłami odwraca jeszcze głowę do wspomnień o Itace przyszpilony
