Spętany w ogrodzie
Nie bójcie się
cisza go poskramia
Mrucząc
pcha głowę
pod skręconą z lotu łątki
pętlę
On
bawoł mroczny
z piorunującym kopytem
jeszcze chwila
a wejdzie do utkanej
z listowia
i steczek
klatki

Nie bójcie się
cisza go poskramia
Mrucząc
pcha głowę
pod skręconą z lotu łątki
pętlę
On
bawoł mroczny
z piorunującym kopytem
jeszcze chwila
a wejdzie do utkanej
z listowia
i steczek
klatki