Umarli są z nami
– mamy dowód?
słuchaj...
– mamy dowód?
tak. Śnił mi się ojciec. Młoda twarz,
jasne bardzo włosy, niebo ogromne
świetliste że aż czarne,
a on patrzył na nie
i przyszło mi na myśl to Jeruzalem,
o którym mówi stale Augustyn, przyszło
w obrazie
– jako dowód? znak?
poznałem miejsce,
szmery
lekkich fal
wchodzących na piasek, gdzieś na skraju Kuźnic...
– więc
tamto niebo ponad niebiosami, tak jak obmyślił je
dla nas Augustyn
widzimy w obrazach z t e g o d n i a?
to był błękit
nad wydmą
– tylko?
to był fakt.
A on umarł tej nocy.