A. Konieczność przemiany...
B. pchnięcia.
A. Idzie o więcej:
pozwolić słupowi energii w słup-
ku czterolistnym wystrzelić mocno w błękit, zanim
w blade płatki nie osypie się krew,
a jednocześnie
hamować, wytracać go pomału, wytracać pęd,
do momentu,
kiedy na znieruchomiałej ziemi, w spokoju drzew…
*
tyle poeci; zostawmy. Stoimy nad wodą; pusto
tak, pięknie. Widać żabieniec: delikatna czerwień,
zieleń
mocna
zieleń
– drobne owocki ułożone w pierścień
Właśnie nadchodzi pora
i rozdziela je woda
czysta; wolno przytykam oczy:
widać
znaki
słowa
– nasionka płyną. Po pewnym czasie staną się cięższe,
opadną na dno i zaczną kiełkować.
Trwa świat, powiadasz,
i przebija się pierwsza, nie nasza wciąż, litera.