O faunie
Ostatecznie – mógłby mówić Po wielkim wietrze unosi się las, gromadzą się liście, pierzasty obłok wyzwala czółno Mógłby mówić Faun jest niemowa Spójrzmy Od rogu lewego cień na paluchach włochatych się skrada, odcina pół twarzy Faun chciałby krzyknąć Faun jest niemowa aaa – – – nic. On nic tu nie powie. Słowa ma w głębi – zgrupiałe jak krew I stąd chyba flet spomiędzy żeber
